Mózg do uratowania

Niecałe 6 minut – tyle czasu ma człowiek, u którego doszło do zatrzymania akcji serca, zanim zaczną ulegać zniszczeniu komórki mózgu. Jest to niestety czarny scenariusz. Na szczęście można go zmienić, spowalniając ten proces. Aby było to możliwe, trzeba... zwolnić reakcje życiowe. Udaje się to dzięki schłodzeniu organizmu (niestety, nie sprawdzą się w tym przypadku zwykłe zimne okłady). W szpitalach lekarze używają do obniżenia temperatury koców chłodzonych zimną wodą. Chronią one mózg pacjenta przed uszkodzeniem i pozwalają wydłużyć bezpieczny czas reanimacji do 15 minut. Uwaga! Trwają badania nad środkiem schładzającym w płynie.